| Szukaj w serwisie: | Bezp³atny biuletyn DACHY.org: |
Zaloguj siê
Rejestracja |
|
B³êdy wykonawcze
B³êdy przy uk³adaniu pokryæ dachowych a umiejêtno¶ci wykonawców Od pewnego czasu funkcjonuj± kursy dekarskie. Nareszcie mo¿na mówiæ o edukacji, o podnoszeniu kwalifikacji, o certyfikatach. Zawód dekarza powoli zyskuje na randze - bardzo dobrze, bo to trudny i ciekawy zawód. Z zakresu tematycznego kursów jasno wynika, ¿e dekarz powinien zapoznaæ siê z najró¿niejszymi zagadnieniami technicznymi dotycz±cymi budowy dachu, ale równie¿ z ró¿norodnymi technologiami uk³adania samego pokrycia dachowego. Jeden dekarz lubi uk³adaæ dachówkê ceramiczn±, drugi dachówkê cementow±, a kolejny blachodachówkê, gont bitumiczny lub jeszcze inny materia³.Prawdziwy fachowiec powinien mieæ jednak pojêcie o wielu technologiach. To prawda, powie kto¶, ale po kursie nie u³o¿y siê pokrycia na dworku ze sto¿kowymi wie¿yczkami, kr±g³o¶ciami itd. z naturalnego ³upka, gdzie pewne elementy trzeba wykonywaæ "w lustrzanym odbiciu". W tym miejscu zaczynamy ju¿ mówiæ o podnoszeniu kwalifikacji i odpowiedzialno¶ci za podjêcie siê zadania bardziej skomplikowanego ni¿ standardowe. Nikt rozs±dny nie oczekuje, ¿e po jednym kursie czy szkoleniu stanie siê natychmiast mistrzem. Otrzymuje siê tu wiedzê podstawow±, któr± nale¿y pog³êbiaæ - du¿o pracowaæ i stopniowo podnosiæ poziom skomplikowania prac. Ogólne kursy i szkolenia nie obejmuj± oczywi¶cie wszystkich mo¿liwych rodzajów pokryæ dachowych. Istniej± przecie¿ technologie bardzo rzadko spotykane - np. strzecha. Co wykonawca ma zrobiæ, gdy ma przed sob± trudne zadanie lub musi uk³adaæ nowe dla siebie pokrycie? Pewnym wyj¶ciem jest - nawet je¶li mia³aby na tym ucierpieæ jego duma - poproszenie kolegi po fachu znaj±cego lepiej tê technologiê, aby po¶wiêci³ kilka godzin na wyja¶nienie specyfiki monta¿u czy te¿ omówienie wykonania trudniejszych elementów architektonicznych. Mo¿na te¿ zaprosiæ na budowê przedstawiciela producenta czy importera w tym samym celu, co oni powinni zrobiæ, jak s±dzê, z du¿± przyjemno¶ci±. Odpowiedzialno¶æ za podjêcie siê zadania dotyczy dekarzy w takim samym stopniu co i innych zawodów. W rzeczywisto¶ci ró¿nie bywa z t± odpowiedzialno¶ci±, o czym ¶wiadczy historia dachu opisanego w artykule. Zdajê sobie sprawê, ¿e takich przyk³adów jest wiêcej. Pozostaje mieæ nadziejê, ¿e z czasem bêdzie to niewielki margines, bo do koñca wyeliminowaæ partactwa chyba siê niestety nie da. Dekarstwo to fach ciekawy, róbmy wiêc dobrze rzeczy piêkne. To w koñcu "dachy kszta³tuj± krajobraz - jak mówi slogan jednego z producentów dachówek. Tekst i zdjêcia: mgr in¿. Przemys³aw Spych www.linarsystem.com.pl Artyku³ pierwotnie ukaza³ siê w miesiêczniku DACHY nr 12/2001www.klubdachy.pl Aby zamówiæ bezp³atny egzemplarz pogl±dowy miesiêcznika DACHY - kliknij tutaj ARTYKU£Y
SONDA
Czy systemy solarne w Polsce maj± racjê bytu?
CZYTAJ WIÊCEJ
KOMENTARZE
dodaj komentarz »
2007-11-19 11:52:34 |
~abram25
wspaniali s± ci nasi ,,wachowcy" ale jazda hahahaha
przejd¼ do forum »
|









Od pewnego czasu funkcjonuj± kursy dekarskie. Nareszcie mo¿na mówiæ o edukacji, o podnoszeniu kwalifikacji, o certyfikatach. Zawód dekarza powoli zyskuje na randze - bardzo dobrze, bo to trudny i ciekawy zawód. Z zakresu tematycznego kursów jasno wynika, ¿e dekarz powinien zapoznaæ siê z najró¿niejszymi zagadnieniami technicznymi dotycz±cymi budowy dachu, ale równie¿ z ró¿norodnymi technologiami uk³adania samego pokrycia dachowego. Jeden dekarz lubi uk³adaæ dachówkê ceramiczn±, drugi dachówkê cementow±, a kolejny blachodachówkê, gont bitumiczny lub jeszcze inny materia³.
Co wykonawca ma zrobiæ, gdy ma przed sob± trudne zadanie lub musi uk³adaæ nowe dla siebie pokrycie? Pewnym wyj¶ciem jest - nawet je¶li mia³aby na tym ucierpieæ jego duma - poproszenie kolegi po fachu znaj±cego lepiej tê technologiê, aby po¶wiêci³ kilka godzin na wyja¶nienie specyfiki monta¿u czy te¿ omówienie wykonania trudniejszych elementów architektonicznych. Mo¿na te¿ zaprosiæ na budowê przedstawiciela producenta czy importera w tym samym celu, co oni powinni zrobiæ, jak s±dzê, z du¿± przyjemno¶ci±.
Artyku³ pierwotnie ukaza³ siê w miesiêczniku DACHY nr 12/2001










